-Dlaczego mnie nie lubisz, przecież mnie nie znasz? – Spojrzał na mnie z powagą, a ja się zaśmiałam.
-Wiesz – Spojrzałam, na niego, czując na sobie jego spojrzenie. – Nie każda dziewczyna, żyjąca na tej ziemi jest twoją Fanką.
Spojrzał się na mnie i nie wiedział, o co mi chodzi. W końcu się ocknął, kiedy pokazałam mu, że jesteśmy pod salą. Weszłam do Sali, pokazując żeby Justin zrobił to samo.
-Dzień Dobry, przyprowadziłam nowego ucznia. – Uśmiechnęłam się do nauczycielki, co ona odwzajemniła.
-Dzień dobry, - Rozglądała się po klasie, po czym znowu spojrzała się na nas – Sell, siedzisz sama, nieprawdaż?
-Tak
-To już masz partnera do siedzenia
-Co?
-No, będziesz siedziała z Justinem. Jakiś problem?
-Nie. Tylko koło Emilii, tez jest wolne miejsce.
-Dobrze. Niech Justin wybierze, z kim usiądzie.- Usiadła przy biurku, czekając na odpowiedź Justina.
-To ja usiądę z Sell
Powędrowałam grzecznie do swojego stolika, chociaż w środku mnie wrzało jak w kotle.
______________
Po zakończeniu lekcji pojechałam po siostrę. Pode drogą podjechałyśmy do naleśnik arni. Zamówiłyśmy naleśniki z czekoladą i usiadłyśmy tam gdzie zawsze. Po chwili myślałam, że to kelner, ale ktoś zapytał się o miejsce.
-Możemy się przysiąść – Spojrzałam w górę i zobaczyłam Justina z jego siostrą.
-Jasne- Uśmiechnęłam się i przesunęłam.
-A co tutaj robicie
-Przyszedłem z Jazzmy na naleśniki – Uśmiechnął się do niej, a potem znowu spojrzał na mnie – A wy.
-My tak samo, to nasze ulubione miejsce, często po przedszkolu lubimy tu przychodzić.
Siedzieliśmy tak i rozmawialiśmy, w końcu nasze zamówienie zostały podanie, i każdy zaczął jeść. Gdy zjedliśmy, wszyscy zaczęli się śmiać.
-Coś nie tak –Byłam zdziwiona.
-Tak, poczekaj.- Wziął serwetkę i zbliżył się do mnie, przyłożył ją do twarzy, i wytarł mi brudne od czekolady miejsce.
-Dziękuje- Uśmiechnęłam się, na co on odpowiedział.
Spojrzałam na zegarek była 16, a na 17, jest te nagranie z Taylor.
-Przepraszamy was bardzo, ale jestem umówiona na 17 i musimy się już zbierać. – Spojrzałam w stronę Kelsy, która już była gotowa do wyjścia.
-Ok. To do zobaczenia w szkole.
-Do zobaczenia – Posłałam mu uśmiech, co odwzajemnił.
Wsiadłam do auta razem, z Kelsy i szybko ruszyłam w stronę domu. Po kilku minutach byłyśmy na miejscu. Wbiegłam do domu, zdjęłam szybko buty i pobiegłam do mojego pokoju. Przebrałam się http://allani.pl/zestaw/378892 i wyprostowałam włosy. Zbiegłam na dół, na zegarze była 16: 40, wzięłam kluczyki i krzyknęłam tylko „pa” do mamy. Po 8 Mintach, byłam już pod studiem, wysiadłam i podeszłam do czekającej Taylor.
-Selena, dziękuje, że przyjechałaś.
-Toć powiedziałam, że przyjadę – Spojrzałam na nią, uśmiechnęła się i ruszyłyśmy do studia.
Przywitałyśmy się z recepcjonistką i poszłyśmy do wyznaczonej Sali. Taylor zaczęła śpiewać a ja cieszyłam się, że jest szczęśliwa i spełnia swoje marzenia.
Po godzinie, Taylor wyszła krzycząc
-Sell, ostatnia piosenka mi została, chodź – Spojrzałam na nią, i zaczęłam się śmiać, miała taką minę.
-Dobra, 5 minut i już jestem, zrób sobie małą przerwę – Szczerze ciekawiło mnie, to, kto przyjechał do studia, nagle oblężyło je stado nastolatek, w końcu wyszedł z dość ładny chłopak, patrzyłam na niego do momentu, gdy zdjął okulary, zamarłam. Podszedł do mnie i obdarzył mnie zniewalającym uśmiechem.
-Selena, co ty tu robisz – Zdziwienie Justina, dało za wygraną.
_________________________
Wiem, krótkie. Jak chcecie zostawiajcie linki do swoich blogów :DD
Czytasz=Komentarz ♥♥♥ To dla mnie dużo znaczy xd
Ola *_*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz